środa, 21 stycznia 2015

Dzień Babci, dzień Dziadka

Nadszedł dzień, w którym wszystkie wnuki, bez wyjątku, powinny okazać swą miłość do Babć i Dziadków. 
Moja córcia, odkąd pamiętam, robi laurki. 
Początkowo wyglądały dość zabawnie ale dla Babć te kilka kresek znaczyło bardzo wiele. 
Teraz jest już starsza, więc i laurki wychodzą znacznie lepiej.
 Ponieważ sama nigdy nie miałam Babci ani Dziadka (odeszli zanim się urodziłam), pilnuję aby moja córka zawsze pamiętała o ich święcie. 
W tym roku postanowiłyśmy zrobić coś więcej niż laurkę. Zrobiłyśmy magnesy na lodówkę ze zdjęciem Alusi. Wykonanie jest bardzo proste ale nie obyło się bez pomocy mamuśki.
Takie magnesy można wykonać na każde inne okazje, można również ozdobić swoją lodówkę wspomnieniami z wakacji itp. Nasza lodówka zawsze jest kolorowa, już do tego przywykłam :)



Wystarczy zakupić arkusz magnetyczny (zakupiłam w formacie A4 na allegro),
następnie wywołać ulubione zdjęcie a następnie przykleić do arkusza magnetycznego.
Dodałam jeszcze kolorowe ramki wykonane z samoprzylepnego papieru kolorowego i to właśnie one przytwierdziły zdjęcia do magnesów. 
Jedna z Babć otrzymała swój magnes dzisiaj, była zachwycona. Jutro dostanie Dziadek. 
W piątek zaś, wyruszamy obdarować drugą Babcię.
Szkoda tylko, że w tym roku Alusia ma o jednego dziadka mniej.
Mam nadzieję, że patrzy na swoją "Alu" z góry i widzi, jak czasami  macha do Niego.

sobota, 17 stycznia 2015

Monster High

Pewnego dnia, wchodząc do przedszkola córki, zauważyłam w jej szafce małą kopertę. 
Od razu domyśliłam się, co jest w środku, jednak tylko częściowo miałam rację.
Okazało się, że owszem, jest to zaproszenie na przyjęcie urodzinowe, ale aż trzech dziewczynek.
Alusia oczywiście zachwycona. Więc i ja się cieszę, bo moje dziecko po wielu tygodniach nieobecności w przedszkolu, nawiązuje od nowa znajomości. 
Tylko co kupić aż trzem dziewczynkom?
Pytam więc Alę czym się interesują. Odpowiedź padła szybko: bawimy się w Monster High albo Magia Winx. Wow, moje dziecko wie co to Monster High i Magia Winx... uroki przedszkola, nawet jesli nie ogladasz w domu, koleżanki ci chętnie wytłumaczą o co chodzi.
No tak, pomysł już jest ale co mogę kupić w rozsądnej cenie dla trzech dziewczynek?
Wpadłam do pepco, tani sklep w którym uwielbiam kupować flamastry dla Ali, które idą jak woda.
A na stojaku wiszą torby Monster High do samodzielnego kolorowania. W komplecie 4 mazaki i samoprzylepne dźety. Kupiłam.
Gdy moja córcia wróciła z przedszkola, oświadczyła, że i ona chce posiadać taką torebkę. 
Pomyślałam, że to nie głupi pomysł, Ala zawsze zabiera do przedszkola jakieś drobne zabawki, torba się przyda.
Dziś po przyjęciu urodzinowym, Ala zasiadła do ozdabiania swojej torebki.
Muszę przyznać, że to świetna zabawa. Była tak pochłonięta dekorowaniem, taka szczęśliwa, teraz chodzi po domu ze swoją torebką i wypytuje czy pasuje do sukienki :) 
Wydatek - 25 zł, uśmiech mojego dziecka - bezcenny.
Jedyny minus zabawy to taki, że rączki też są pokolorowane :)
I nawet ja, przeciwniczka dziwnych postaci monster High, zaakceptowałam torebkę w wykonaniu mojej córci. Zresztą zobaczcie sami:




Ciekawe czy Jubilatki pokolorowały już swoje torebki. 
Dowiemy się w poniedziałek w przedszkolu.


czwartek, 15 stycznia 2015

Wybaczaj i zapominaj o starych nieporozumieniach

Przypadkiem natrafiłam dzisiaj na bloga "Jak zdrowo żyć", konkretnie na posta pod tytułem:
"11 rzeczy, których możemy uczyć się od dzieci". 
Nie będę się rozpisywać o tym, czy zgadzam się z  poszczególnymi punktami czy też nie.
Ale zainteresował mnie punkt 9, który brzmiał tak:

 9. Wybaczaj i zapominaj o starych nieporozumieniach. Złość dziecka rzadko trwa dłużej niż kilka minut. Nie noś w sobie starych urazów, nie rozpamiętuj minionych krzywd. Kumulowanie w sobie negatywnych uczuć może prowadzić do choroby.

To mnie skłoniło do pewnych przemyśleń. 
Nie lubię żyć z kimś w konflikcie. Dlatego często staram się nie doprowadzać do kłótni, nieporozumień. Bywa jednak tak, że nie mogę na coś przymknąć oczu. Czasem zbyt dużo się nazbiera a wtedy trudno jest udawać, że wszystko jest w porządku. Jednak bez względu na to, jak bardzo mi ktoś zajdzie za skórę, staram się zachować chociaż minimalne oznaki dobrego wychowania. Zawsze mówię cześć lub dzień dobry na powitanie. Choć przez gardło ledwo przechodzi, zawsze się witam. To jest również otwarta furtka dla tego kogoś, zawsze może ją wykorzystać aby się do mnie odezwać, złagodzić spór. Jeśli jednak, ktoś na moje powitanie odpowiada milczeniem, to jest niestety na straconej pozycji. Jestem bardzo uparta. I jeśli to ktoś mnie skrzywdził, zdenerwował, obraził a do tego nie potrafi się do tego przyznać - ja pierwsza ręki nie wyciągnę. Już taka jestem. 
Boję się, że jeśli raz odpuszczę, to ktoś zacznie to wykorzystywać. Moje słowa przestana cokolwiek znaczyć. Nie powiem, że nie jest mi trudno w takiej sytuacji, ale inaczej postąpić nie mogę i kolejnego "policzka" nadstawiać nie będę. 
Bywa również tak, że takie przykre nieporozumienia kończą się rozmową i pogodzeniem się. 
Jestem w stanie wybaczyć, nie wypominać, choć z pamięci wymazać nie mogę. Szanuję jednak ludzi, którzy potrafią rozmawiać, przedstawić swój punkt widzenia. Potrafią postawić się w mojej sytuacji
 i zrozumieć moje uczucia.
Tak więc pytanie: wybaczać za każdym razem, nawet gdy ktoś o to nie prosi?
Czy starać się utrzymywać dobre relacje wbrew samemu sobie?





środa, 14 stycznia 2015

Witam wszystkich

Zastanawiałam się nad tym od dawna. Strona na fb przestała mi wystarczać. 
I oto pomysł na blogowanie :) 
Mam na imię Karolina, mam 32 lata (jeszcze przez kilka dni). Jestem mamą 4 letniej Alicji a z początkiem lipca na świat przyjdzie moje drugie dzieciątko.
 Uwielbiam wymyślać z córką różne zabawy, tworzyć samodzielnie zabawki. 
Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem maszyny do szycia a zatem tworzę ubranka dla mojej córki. Jednak przez ostatni czas głowę mam zaprzątniętą pomponami :) 
Tak bardzo je uwielbiam, że zaczęłam sama je tworzyć i wykorzystywać na różne sposoby.
Na moim blogu poczytacie historie z życia mojego i moich dzieci, znajdziecie pomysły na ciekawe zajęcia z dzieckiem w domu. To miejsce w którym pochwalę się również swoją twórczością handmade i kto wie, może kogoś z Was zainspiruję :) 
To tyle o mnie. Zachęcam do czytania, obserwowania i komentowania.