czwartek, 15 stycznia 2015

Wybaczaj i zapominaj o starych nieporozumieniach

Przypadkiem natrafiłam dzisiaj na bloga "Jak zdrowo żyć", konkretnie na posta pod tytułem:
"11 rzeczy, których możemy uczyć się od dzieci". 
Nie będę się rozpisywać o tym, czy zgadzam się z  poszczególnymi punktami czy też nie.
Ale zainteresował mnie punkt 9, który brzmiał tak:

 9. Wybaczaj i zapominaj o starych nieporozumieniach. Złość dziecka rzadko trwa dłużej niż kilka minut. Nie noś w sobie starych urazów, nie rozpamiętuj minionych krzywd. Kumulowanie w sobie negatywnych uczuć może prowadzić do choroby.

To mnie skłoniło do pewnych przemyśleń. 
Nie lubię żyć z kimś w konflikcie. Dlatego często staram się nie doprowadzać do kłótni, nieporozumień. Bywa jednak tak, że nie mogę na coś przymknąć oczu. Czasem zbyt dużo się nazbiera a wtedy trudno jest udawać, że wszystko jest w porządku. Jednak bez względu na to, jak bardzo mi ktoś zajdzie za skórę, staram się zachować chociaż minimalne oznaki dobrego wychowania. Zawsze mówię cześć lub dzień dobry na powitanie. Choć przez gardło ledwo przechodzi, zawsze się witam. To jest również otwarta furtka dla tego kogoś, zawsze może ją wykorzystać aby się do mnie odezwać, złagodzić spór. Jeśli jednak, ktoś na moje powitanie odpowiada milczeniem, to jest niestety na straconej pozycji. Jestem bardzo uparta. I jeśli to ktoś mnie skrzywdził, zdenerwował, obraził a do tego nie potrafi się do tego przyznać - ja pierwsza ręki nie wyciągnę. Już taka jestem. 
Boję się, że jeśli raz odpuszczę, to ktoś zacznie to wykorzystywać. Moje słowa przestana cokolwiek znaczyć. Nie powiem, że nie jest mi trudno w takiej sytuacji, ale inaczej postąpić nie mogę i kolejnego "policzka" nadstawiać nie będę. 
Bywa również tak, że takie przykre nieporozumienia kończą się rozmową i pogodzeniem się. 
Jestem w stanie wybaczyć, nie wypominać, choć z pamięci wymazać nie mogę. Szanuję jednak ludzi, którzy potrafią rozmawiać, przedstawić swój punkt widzenia. Potrafią postawić się w mojej sytuacji
 i zrozumieć moje uczucia.
Tak więc pytanie: wybaczać za każdym razem, nawet gdy ktoś o to nie prosi?
Czy starać się utrzymywać dobre relacje wbrew samemu sobie?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz